Projektantka stron internetowych Onsite Fairy - tworzenie stron i marketing online

O mnie

Od zawsze interesowało mnie to, jak rzeczy są ze sobą połączone. Jak niewidoczne mechanizmy wpływają na dokonywane wybory. Dlaczego forma potrafi znacząco zmienić odbiór tej samej treści.

Lubię dostrzegać zależności i nadawać kierunek temu, co dla innych wydaje się przypadkowe. Kiedy wszystko zaczyna mieć sens, a pojedyncze elementy tworzą jedną spójną całość.

Dziś tak samo podchodzę do projektów w e-commerce, łącząc swoją wrażliwość i analityczne podejście. Projektuję strony, które działają dla algorytmu, a przede wszystkim dla ludzi. W praktyce to właśnie dobrze zaplanowana struktura i właściwe słowa pomagają zwiększyć widoczność i wizerunek w sieci.

Dlaczego On-site Fairy?

Nazwa On-site Fairy powstała wcześniej niż marka. Towarzyszyło mi wtedy przekonanie, że w świecie online istnieją elementy, których nie widać na pierwszy rzut oka, a mają ogromny wpływ na efekty. Niewielkie przesunięcia w strukturze, akcenty w nagłówkach czy odpowiednio dobrane słowa. Tego typu drobne decyzje wielokrotnie zmieniały trajektorię projektu.

Fairy w tym przypadku nie oznacza czarów, lecz operowanie tym, co dzieje się pod powierzchnią strony. To zdolność dostrzeżenia obszarów, gdzie precyzyjna korekta pomaga lepiej odpowiadać na intencje użytkowników i wymagania wyszukiwarki. To umiejętność wprowadzania skutecznych zmian mających wpływ na funkcjonowanie całego serwisu.

On-site to z kolei przestrzeń realnego działania. To praca w obrębie CMS, architektury adresów, nagłówków i treści. To właśnie tam powstają rozwiązania zwiększające widoczność, ruch i sprzedaż. Wynika to wyłącznie ze świadomych wyborów oraz systematycznego podejścia.

Ostatecznie On-site Fairy to połączenie intuicji i uważności prowadzących do mierzalnych efektów.

Efekty w liczbach

10+

lat w marketingu

100+

realizacji projektów

10K+

godzin pracy

10M+

zapisanych znaków

Co klienci mówią o mnie?

Opinie klientów

Referencje

Poznaj doświadczenia osób, z którymi miałam przyjemność współpracować przy projektach.

Jakub

Fotograf

★★★★★

Profesjonalnie wykonana strona z dużą dbałością o estetykę i detale. Układ, typografia i sposób prezentacji zdjęć robią naprawdę świetne wrażenie. Do tego otrzymałem pomoc we wdrożeniu. Zdecydowanie polecam każdemu.

Justyna

Twórca narzędzi

★★★★★

Bardzo dobra współpraca przy tworzeniu landing page. Świetny kontakt na każdym etapie, szybkie odpowiedzi i realne wsparcie w decyzjach. Doceniam doradztwo i pomysły, które poprawiły finalny efekt. Polecam!

Sebastian

Przedsiębiorca

★★★★★

Wszystko czego sklep internetowy potrzebuje w jednym miejscu. Świetna komunikacja, precyzyjne podejście do tematu (sprzedaż usług i produktów) i przede wszystkim dogłębna analiza mojego rynku i konkurencji. Dziękuję za współpracę!

Moja historia

Jak rozpoczęłam przygodę z marketingiem?

Intuicja podpowiadała mi od najmłodszych lat, że do szczęścia potrzebuję połączyć pracę z zainteresowaniami. Moja droga w marketingu internetowym zaczęła się w 2016 roku. Po ukończeniu kursu w kierunku e-marketingu, trafiłam na staż jako specjalistka w biurze turystycznym. Na rozmowę przyszłam z konkretną wizją rozwoju marki. Pierwsze tygodnie szybko pokazały, że stanowisko wymaga ode mnie pełnej samodzielności. Brak mentora i gotowych procedur działania oznaczał konieczność podejmowania decyzji oraz pełną odpowiedzialność za efekty.

Na początku zaproponowałam odświeżenie identyfikacji wizualnej i uporządkowanie komunikacji. Firma korzystała z logo stworzonego w 1957 roku, które utrudniało budowanie nowoczesnego wizerunku. Z czasem przedstawiłam koncepcję połączenia wszystkich oddziałów działających pod tą samą nazwą w różnych miastach w jedną, zintegrowaną strategię marketingową. Zamiast konkurować między sobą, biura mogły wzmacniać wspólną widoczność i budować silniejszą markę w skali ogólnopolskiej.

Obok ustalania kierunku zmian prowadziłam codzienne działania: aktualizację stron internetowych, tworzenie treści, obsługę kanałów w social media oraz przygotowywanie materiałów promocyjnych. Każdy pomysł wymagał przełożenia na konkretne działania, a więc łączenia planowania z realizacją. To doświadczenie ukształtowało moje podejście do marketingu. Najpierw zawsze sprawdzam, gdzie leży potencjał i co wymaga modyfikacji, a następnie ustalam priorytety i konsekwentnie wprowadzam zmiany. Dziś w ten sam sposób pracuję ze sklepami internetowymi i przy projektach cyfrowych.

Od intuicji do świadomej optymalizacji

W biurze turystycznym działałam intuicyjnie, bez głębokiego zrozumienia zasad SEO. Dopiero współpraca z agencjami marketingowymi pomogła uporządkować tę wiedzę. Realizując przez lata projekty dla różnych branż, zrozumiałam, jak duże znaczenie ma struktura, intencja zapytań i konsekwencja w optymalizacji treści. Praca na briefach nauczyła mnie precyzji. Każdy krok musiał mieć uzasadnienie, cel i mierzalny efekt.

Kiedy zaczynałam, SEO on-site opierało się głównie na nasyceniu tekstu frazami, poprawnym ustawieniu nagłówków w CMS i linkowaniu. Z czasem zdałam sobie sprawę, że zmiany w algorytmach i zachowaniu użytkowników wymagają ciągłych aktualizacji i elastyczności. Obecnie oznacza to coś znacznie więcej, m.in. analizę intencji, projektowanie logicznej architektury informacji oraz tworzenie treści, które wspierają decyzje zakupowe i rozwój biznesu.

Równolegle rozwijałam kompetencje w redakcjach internetowych – najpierw jako redaktorka, później w dziale SEO. Ten etap pozwolił mi spojrzeć na tekst z perspektywy odbiorcy. Liczył się rytm, klarowność przekazu i naturalność języka, a nie wyłącznie poprawność optymalizacyjna. Ostatecznie połączenie wymagań wyszukiwarki z realnym doświadczeniem czytelnika było fundamentem mojego dalszego rozwoju.

Skala, która zmieniła perspektywę

Przełomowym momentem w mojej karierze zawodowej było objęcie długofalowej opieki nad dużym sklepem internetowym z tysiącami produktów i rozbudowaną strukturą kategorii. Na początku przypominał nieco mapę bez drogowskazów. Powielone opisy producentów, mało czytelny układ oferty i brak jasno określonych priorytetów. W tym przypadku zamiast rewolucji potrzebna była konsekwentna praca nad fundamentami i eliminacją błędów.

Skala projektu wymagała holistycznego podejścia. Odpowiadałam za widoczność w wyszukiwarce, ale także za przebudowę architektury informacji, eliminację kanibalizacji fraz oraz logiczne przypisanie zapytań do konkretnych podstron pod realne intencje użytkowników. Każda decyzja wpływała na kolejne elementy, takie jak nawigacja, treści i tempo dalszego rozwoju asortymentu.

Wszystko odbywało się w ramach gotowego CMS, bez zespołu developerskiego i kosztownej przebudowy. Efekt to stabilny wzrost widoczności, a więc wejścia do TOP 10 i TOP 3 dla kluczowych marek oraz produktów, lepsza indeksacja i czytelna struktura. Uporządkowany układ umożliwiał dalszą rozbudowę oferty bez utraty przejrzystości. Ruch organiczny zaczął obejmować całe grupy produktowe, zamiast skupiać się na pojedynczych stronach. Ten etap ugruntował moją specjalizację w e-commerce. Zrozumiałam, że w dużej skali decyduje logika działań i konsekwencja w ich realizacji, a odpowiednio zaplanowane rozwiązania przynoszą oczekiwane rezultaty.